Nasza historia
Nasza historia zaczyna się w 1972 roku, kiedy nasz ojciec, miłośnik żeglarstwa, zobaczył z przyjacielem ten kawałek ziemi, wówczas dzikie, ale piękne miejsce i szaleńczo się w nim zakochał…. postanowił kupić kawałek ziemi… i od tego momentu zaczęło się kolosalne przedsięwzięcie. Na początku nie było łatwo nam, córkom, przyzwyczaić się do tej nowej rzeczywistości…. byłyśmy małymi dziewczynkami… on realizował swoje marzenie…. jego entuzjazm… nic nie mogło go powstrzymać…. na początku to była zabawa…. miałyśmy tyle radości z pracy… pierwsi turyści…. entuzjazm tej nowej przygody… niektórzy ludzie z Tuoro przyszli tu pracować, byli zaskoczeni i myślę, że wzięli naszego ojca za głupca, ponieważ mając tak ważną działalność w centrum Perugii, słynny sklep z elektroniką na ulicy Sant’Ercolano, nie było potrzeby inwestowania w miejsce w tamtym czasie nieznane turystycznie. Tutaj poznał dwóch przyjaciół, naprawdę cennych, Rodolfo i Pierino . Wśród pierwszych osób, które przyszły tu pracować, był Alberto, który później został stróżem nocnym …. zwanym również Alberto, „wilkiem” …. instytucją… nasz tata nigdy nie przestawał robić nowych rzeczy… tworząc z tym zaraźliwym entuzjazmem, który zawsze go wyróżniał, a nasza mama Iole zawsze go wspierała. Zwykle organizowaliśmy kolacje z naszymi gośćmi, którzy stali się przyjaciółmi, a Alberto „szeryf” towarzyszył im…. , podczas gdy ja zabierałem ich do Ferruccio Lamborghini, który w tym czasie mieszkał w Panicaroli, gdzie znajdowało się muzeum jego samochodów i odwiedzał winiarnie…. , a sam pan Lamborghini podpisywał butelki wina naszym gościom. Tak wiele niezapomnianych wspomnień, które są dobre dla serca…. Na początku mieliśmy słynnego w centrum Perugii… przeniósł się z historycznego centrum Perugii nad jezioro Trasimeno, świadomy, że pewnego dnia sklepy w historycznym centrum ucierpią wraz z pojawieniem się centrów handlowych. Zdał sobie z tego sprawę już w latach 70. i był na tyle odważny, aby rozpocząć zupełnie nową przygodę. Dorośliśmy tutaj, w Punta Navaccia…. Goście stali się przyjaciółmi… a my zaczęliśmy ten biznes z pasją, miłością i profesjonalizmem, dobrze się bawiąc… a potem była nasza łódź, Punta Navaccia, prawdziwa instytucja… zabieraliśmy gości na pływanie między dwiema wyspami i opowiadaliśmy im historię jeziora i jego wysp… a oni wracali szczęśliwi…
Punta Navaccia jest do dziś ekscytującą przygodą


















































































































































































